na

na

poniedziałek, 2 marca 2015

Konkurs fotograficzny!

Dawno nie było na moim blogu konkursu, dlatego niedawno wpadłam na pomysł, aby ponownie coś takiego zorganizować. Tym razem to nie będzie losowanie, tylko trzeba będzie coś zrobić. Jak sam tytuł wskazuje, będzie to konkurs fotograficzny.

 Tematyka jest dowolna - możecie zrobić portret, krajobraz, makro co tylko chcecie! Liczy się kreatywność. Nie musicie mieć najnowszej lustrzanki aby wziąć udział w konkursie, wystarczy zwykły aparat cyfrowy. 

Zdjęcia wysyłajcie na adres cnatalia@op.pl w temacie wpisując konkurs fotograficzny

Aby wziąć udział w konkursie musicie być publicznym obserwatorem mojego bloga.

Konkurs trwa do 16 marca! 

*W mailu napisz swoje imię, nazwisko i adres bloga oraz załącz zdjęcie konkursowe (tylko jedno!)



Powodzenia!

środa, 25 lutego 2015

Miej własne zdanie i osobowość

Okres gimnazjalny jest najgorszym etapem w życiu. Jest to w pewnym sensie wyścig królików, biegnących po torze przeszkód. Jedne potkną się o własne łapki, drugie wpadną na siebie, a jeszcze inne przeskoczą każdą przeszkodę i dobiegną do mety. Metą w tym przypadku jest moment rozdania świadectw w klasie trzeciej. Można powiedzieć, że jestem obserwatorem w szkole, który patrzy na ludzi i ich zmiany - na gorsze. Osoby, które wyszły z podstawówki z czerwonym paskiem wchodzą do gimnazjum, dołączają do kręgu fejmów szkolnych i stają się całkiem innymi osobami. Szkoła jest na ostatnim miejscu w hierarchii wartości, a papierosy i alkohol to źródło, które zagwarantuje Ci popularność w szkole. Ja kilka razy straciłam głowę i zapomniałam co jest najważniejsze. Ale to wtedy przekonałam się, że osoby które naprawdę szanowałam i broniłam w każdej sprawie, okazują się fałszywe. Według mnie przez te trzy lata nauki w gimnazjum warto mieć przyjaciółkę, z którą przejdziesz przez to piekło. W moim przypadku jest to Marysia, która zawsze wybijała mi z głowy głupstwa i ponownie wprowadzała na właściwy tor. 


Prawie każdy kto po raz pierwszy przychodzi do gimnazjum ma zamiar przyjaźnić się z tymi fajnymi. Nie mają własnego zdania i ulegają presji grupy. Chcą się dostosować do nich i robią wszystko, aby to osiągnąć. Ale tak naprawdę co znaczy osoba fajna? Dla mnie to nie jest osoba, która przeklina, nie uczy się, ma wszystko w dupie i uważa się za nie wiadomo kogo. Dla mnie osoba fajna to osoba, która ma coś ciekawego do powiedzenia, ma własne zdanie i osobowość, śmieje się i tryska pozytywną energią. Teraz jest mało takich osób w szkole, bo każdy podąża za stadem, jak konie z klapkami na oczach. Jak patrzę na to wszystko, to cieszę się, że nie jestem jak oni. Kiedy oni chodzą na imprezy, palą, piją, ja w tym czasie skupiam się na nauce i przyszłości. Czekam tylko, aż te osoby będą płakać w dniu zakończenia roku szkolnego. Ale.. same na to pracują.. Dlatego też skup się na sobie, nie na innych. Nie patrz, czy te osoby robią to czy tamto - ty taka być nie musisz! Żyj tak jak ty chcesz, a nie jak inni by chcieli.

A Wy co sądzicie na ten temat?

piątek, 20 lutego 2015

Organizacja, czyli klucz do sukcesu


Ile razy po przyjściu ze szkoły do domu usiedliście przed komputerem i mieliście wrażenie, że cały dzień Wam właśnie minął? Ile razy robiliście drzemki po szkole, a następnie budziliście się nie wiedząc który jest dzień i godzina? Tak wyglądały do pewnego czasu popołudnia ucznia klasy trzeciej gimnazjum. Postanowiłam to zmienić i bardzo dobrze - bo patrząc wstecz wyglądało to tak, jak bym przespała całe swoje życie. Rano piję kawę (moje ulubione cappuccino) i ruszam do szkoły. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez kawy, bo to ona mnie pobudza i pozwala przetrwać w szkole od siódmej do piętnastej. Po przyjściu do domu szybko sprawdzam portale społecznościowe i siadam do lekcji. Odrobienie ich zajmuje mi sporo czasu, także wyobraźcie sobie jak wyglądam siedząc przy biurku po ośmiu godzinach siedzenia w ławce. Kiedy skończę robić pracę domową robię chwilę przerwy i zaczynam się uczyć. Nauka zajmuje mi zazwyczaj godzinę. Jak wykonam wszystkie szkolne obowiązki, mogę ponownie wejść na laptop i odpisać na maile. Po kilkunastu minutach patrzenia w ekran jestem tak zmęczona, że idę do łóżka. Jest to 23 godzina - jak dla mnie dobra pora, ponieważ śpię wtedy siedem godzin, czyli wystarczająco aby się wyspać. Tak wygląda moja cała rutyna. Nie marnuję swojego czasu przeglądając internet, ponieważ on mi w przyszłości pieniędzy, jedzenia i dachu nad głową nie da. 


Jak wygląda Wasz typowy dzień szkolny? 

piątek, 23 stycznia 2015

My (not) perfect skin


1. Garnier płyn micelarny / 2. Avene Cleanacne żel do twarzy / 3. Avene woda termalna / 4. Ziaja mleczko do ciała / 5. La roche-posay Lipikar Baume AP+ balsam / 6. Benefit It's Potent! krem pod oczy / 7. Clinique All about eyes krem pod oczy / 8. Ziaja krem oliwkowy / 9. Barwa siarkowa krem 

Pielęgnacja mojej twarzy potrafi zmienić się z dnia na dzień. Jednego dnia stosuję kremy na trądzik, drugiego natomiast kremy nawilżające. Teraz już mniej więcej znalazłam odpowiednie produkty dla mojej cery jak i ciała. 

Jak wygląda moja pielęgnacja rano?

Mam dwie różne wersje: kiedy idę do szkoły i kiedy zostaję w domu. 
Jeżeli idę do szkoły:
Rano przemywam twarz zimną wodą i myję ją żelem Avene (2). Później spryskuję twarz wodą termalną (3) i czekam aż się wchłonie, bądź delikatnie zmywam płatkiem kosmetycznym. Pod oczy nakładam żel Benefit (6), a następnie na całą twarz krem Barwa siarkowa (9). Na tak przygotowaną twarz nakładam cały makijaż.

Jeżeli zostaję w domu:
Do pewnego czasu stosowałam silnie wysuszające kremy na trądzik. Jako, że trądzik zniknął muszę zastosować odpowiednią pielęgnację. Tak jak we wcześniejszym punkcie, najpierw myję twarz żelem, a następnie spryskuję twarz wodą termalną. Pod oczy nakładam krem Clinique (7), a na całą twarz balsam z la roche-posay (5). Dodatkowo smaruję usta balsamem Carmex.

Jak wygląda moja pielęgnacja wieczorem?

Tu wykonuję tak na prawdę te same czynności co rano. Po przyjściu ze szkoły zmywam makijaż płynem micelarnym (1), a następnie myję twarz żelem i spryskuję wodą termalną. Pod oczy nakładam krem Clinique (7), a na całą twarz tłusty krem z Ziaji (8). Zdarza mi się też nałożyć krem przepisany przez dermatologa. A jeżeli chodzi o ciało, to stosuję mleczko nawilżające z Ziaji (4) - ma na prawdę cudowny zapach i szybko się wchłania.

Tak wygląda moja cała pielęgnacja. Nie stosuję żadnych maseczek ani peelingów. Mam nadzieję, że choć trochę zaspokoiłam Waszą ciekawość, ponieważ dostawałam bardzo wiele próśb abym napisała taki post.

wtorek, 20 stycznia 2015

Czy to powrót do regularnego pisania?

sweter - Zara / spodnie - H&M / buty - H&M / torba - Longchamp / fot. Marysia Iwaszko ⏪

Od jakiegoś miesiąca w moim życiu bardzo dużo się dzieje i następuje bardzo wiele zmian. Żyję w stresie związanym ze szkołą, śpię tylko kilka godzin aby przyjść wcześnie do szkoły i zaliczyć kilka rzeczy, ćwiczę regularnie nawet kiedy jestem zmęczona, przygotowuję się do egzaminu gimnazjalnego.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. W tym wszystkim zabrakło mi miejsca na pisanie bloga. Nie zauważyłam, że minął miesiąc od ostatniego posta. Na prawdę jestem załamana tym, jak bardzo Was zaniedbuję. Mam tyle rzeczy na głowie, że nie wiem w co ręce włożyć. Każdą wolną chwilę spędzam na odpisywaniu na Wasze maile oraz odpowiadaniu na pytania, jakie zadajecie mi na ask'u. Teraz zaczęły mi się ferie, w czasie których będę powtarzać materiał z poprzednich klas i mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości co do postów. Proszę, nie miejcie mi tego za złe, że tak rzadko się do Was odzywam. Na prawdę zależy mi na dobrych ocenach i świetnie napisanym egzaminie, bo od tego zależy moja przyszłość. Obiecuję, że każdą wolną chwilę poświęcę na bloga! Może macie jakieś propozycje co do postów tematycznych?



piątek, 26 grudnia 2014

The best days are over

kurtka - Columbia / koszula - H&M / spodnie - Cubus / buty - Timberland / torba - Zara / fot. Karolina Krynicka ⏪

Najlepsze trzy dni w ciągu całego roku właśnie dobiegły końca. Ten świąteczny czas spędziłam w rodzinnej atmosferze śmiejąc się, rozmawiając i grając w najlepszą grę na świecie jaką jest chińczyk. Wiedzieliście, że nawet w tak banalną grę można kantować? W każdym razie strasznie się najadłam i czuję się jak wielki walec, który nie może wstać z łóżka. Dlatego też od wczoraj wróciłam do ćwiczeń i czuję się do nich bardzo zmotywowana. Na przyszły tydzień nie mam szczególnych planów, z wyjątkiem przygotowań do egzaminu gimnazjalnego, który czeka mnie już w kwietniu. Mam sporo materiału do nadrobienia i muszę już teraz zacząć go powtarzać, ponieważ potem będzie za późno. 


A Wy jak spędziliście święta?

wtorek, 23 grudnia 2014

Co się stało ze świętami?

Pamiętam, że kiedy byłam mała moje przygotowania do świąt wyglądały zupełnie inaczej. Dzień przed Wigilią wyciągałam z mojej szafy wyjątkową czerwono-czarną sukienkę oraz czarne pantofelki. Następnie siadałam przy stole robiąc plan dnia na następny dzień, ponieważ nigdy nie wiedziałam jak wypełnić sobie czas aby szybko zleciał do wieczora; nie mogłam się doczekać tych wszystkich potraw, prezentów, a w szczególności rodzinnej atmosfery! W tym samym dniu ubierałam wraz z moimi rodzicami choinkę. Po przyjeździe do babci byłam zawsze podekscytowana i nie mogłam usiedzieć w miejscu, dopóki nie dostałam prezentów! Zawsze rozdawanie prezentów przez mamę mikołaja było nagrywane i mam te nagrania zachowane po dzień dzisiejszy. Byłam taka szczęśliwa, ten uśmiech na mojej twarzy..aż skakałam z radości! 
żródło: orlandosentinel.com

Teraz wszystko się zmieniło. Nie wiem czy to przez to, że dorosłam, czy może jakieś inne czynniki miały na to wpływ. Od ponad dwóch lat nie czuję tej całej świątecznej atmosfery, która panowała za czasów cudownego dzieciństwa. Teraz Wigilia jest dla mnie jak normalny dzień, tyle że jadę wtedy do babci i jem wspólnie z całą rodziną posiłki, przy których towarzyszy nam wszystkim choinka. Minął już ten moment, w którym nie mogłam się doczekać odpakowania niespodzianek..

Jednakże z tego wszystkiego zachowało się kilka rzeczy, dzięki którym choć trochę czuję te święta. Jest nimi między innymi (tak jak wspominałam) wspólne ubieranie choinki u babci jak i u mnie w domu, przygotowanie posiłków na wigilijny stół, pakowanie prezentów i przede wszystkim fakt, że cała moja rodzina spotka się przy jednym stole. Wszyscy będą szczęśliwi, a moja babcia jak co roku będzie tańczyć w mieszkaniu, haha! Tego widoku nie chcielibyście zobaczyć! 

Wy nadal czujecie tą świąteczną atmosferę?