na

na

niedziela, 24 maja 2015

GREEN SCHOOL / KOŚCIELISKO


Moje nastawienie do zielonych szkół było niezmienne. Zawsze mieszkałam w rozwalającym się ośrodku, pogoda nie dopisywała i siedziałam cały czas w pokoju. Jestem osobą, która na dłuższą metę nie lubi siedzieć w jednym miejscu. Na wszelkiego rodzaju wyjazdach uwielbiam zwiedzać ciekawe miejsca mimo, że czasami nogi odmawiają posłuszeństwa. Ta zielona szkoła przeszła wszelkie moje oczekiwania. 

Pensjonat był naprawdę przyzwoity, gdzie mnie i Marysi trafił się chyba najlepszy pokój ze wszystkich. Również mnie miło zaskoczyły posiłki, które dla wybranych osób były wegetariańskie. Wycieczki i atrakcje też były niczego sobie! Spacer Doliną Kościeliską, wejście na Gubałówkę, zjazd kolejką, spacer na Krupówkach, Aqua Park oraz ognisko sprawiło, że mój telefon był przepełniony zdjęciami. Dodatkowe umilenie dnia sprawili znajomi jak i również córka mojego wychowawcy, która jest najlepszą 6-letnią dziewczynką na świecie! 


Generalnie wyjazd był bardzo udany. W drodze powrotnej mieliśmy przygody związane z autokarem, który zaczął się psuć. Już w Warszawie czekała nas zmiana pojazdu, dokładnie kilka kilometrów przed miejscem zbiórki. 


Teraz pozostaje mi jedynie poprawianie ocen, czyli najgorszy okres, który musi przejść prawie każdy uczeń. Do następnego razu!

x
Natalia

wtorek, 12 maja 2015

CONFIDENT // TWO YEARS OF BLOGGING

Moja pewność siebie od dłuższego czasu jest dla wielu z Was zagadką. Jedni twierdzą, że tylko udaję myśląc, że moim jedynym celem jest wzbudzenie w ludziach sensacji. Jak to ona nie ma kompleksów?! To ona w ogóle żyje?!. Drudzy wierzą w tą moją 'niezwykłą przemianę' i pragną się w nią zagłębić. Dlatego dziś rozwieję Wasze wątpliwości co do mojego charakteru i sposobu poruszania się jak hart afgański - słowa mojej kochanej mamy.

Dzień 22 marca 2014 roku był dniem przełomowym w moim życiu. Nie zapomnę chwili, gdy podszedł do mnie scout Pan Czarek (poszukiwacz potencjalnych modelek) z jednej z warszawskich agencji. Chwalił mój wzrost i moją figurę, której według większości osób nie posiadam. Po tym krótkim, lecz skutecznym spotkaniu zaczęłam sobie uświadamiać parę rzeczy i zaczęłam interesować się modelingiem. Z dnia na dzień jeszcze bardziej zaczęłam doceniać swój wygląd, a w kąt odstawiłam wszystkie negatywne komentarze. 

Moja pewność siebie wzrastała wraz z każdym miesiącem. Można powiedzieć, że w chwili obecnej jestem tak pewna siebie, że mogłabym zgnieść wszystkie osoby jednym palcem, które kiedykolwiek doprowadziły mnie do łez. Dlatego też moja mama widząc mój sposób poruszania się nazywa mnie hartem afgańskim - ponieważ ten chodzi z podniesioną głową. Ale nie, nie jestem narcyzem i nigdy nim nie będę. Nigdy też nie należałam do osób, które w jakiś sposób się wywyższają i pragną być w centrum uwagi. ;)

Obecnie męczę się z cerą, która blokuje mi drogę do jednej agencji. Walczę jak lwica i mam nadzieję, że już niedługo spełni się moje największe marzenie. 



Nie martwcie się, nie zapomniałam o najważniejszym dniu w historii blogowania. Dzisiaj mija druga rocznica odkąd go założyłam. Dokładnie dwa lata temu siedziałam przy swoim biurku podekscytowana z mojej nowej strony internetowej. Śmiejcie się lub nie, ale w dalszym ciągu na moim tablecie znajduje się nagranie z dnia 12 maja 2013 roku, kiedy to skaczę z radości po publikacji swojego pierwszego posta i nowych czytelników. 

Dziękuję Wam za to, że jesteście tu ze mną. Wspieracie mnie i jesteście wyrozumiali co do moich długich nieobecności. Chcę tylko wspomnieć, że posty nie pojawiają się dlatego że nie chce, bądź Was olewam, tylko uważam, że post powinien być przemyślany, nawet gdyby miał się pojawić raz na dwa tygodnie - i tego się trzymam. 

Do tej pory opublikowałam 232 posty, 4472 komentarzy, zdobyłam ponad 770 obserwatorów, a mój blog został odwiedzony ponad 120000 razy. Dziękuję jeszcze raz za wszystko i do zobaczenia w kolejnym poście!:*

x
Natalia


Aby być ze mną na bieżąco możecie dodać mnie na snapchat: curylonatalia

piątek, 24 kwietnia 2015

MUSEUM OF MODERN ART


Mam już za sobą egzaminy gimnazjalne, które wywołały we mnie strach i panikę o moją przyszłość. Nie powiem, że poszło mi najgorzej ale zadowolona z siebie też nie jestem. Chyba każdego gimnazjalistę zaskoczyło opowiadanie, którego połowę musiałam napisać w ciągu siedmiu minut. Teraz tylko pozostaje czekać na wyniki. W tym czasie zamierzam się zająć nieco więcej blogiem, zadbać o swoją kondycję i odwiedzić kilka ciekawych miejsc w Warszawie. Jedno z nich już dzisiaj miałam okazję zobaczyć. Muzeum Sztuki Nowoczesnej zadziwia swoim wnętrzem, jak również oferowanymi wystawami.
















 Sh jumper
 Cubus jeans 
 New Balance shoes
 Zara bag

ph. Maria Iwaszko

Natalia

wtorek, 20 stycznia 2015

Czy to powrót do regularnego pisania?

sweter - Zara / spodnie - H&M / buty - H&M / torba - Longchamp / fot. Marysia Iwaszko ⏪

Od jakiegoś miesiąca w moim życiu bardzo dużo się dzieje i następuje bardzo wiele zmian. Żyję w stresie związanym ze szkołą, śpię tylko kilka godzin aby przyjść wcześnie do szkoły i zaliczyć kilka rzeczy, ćwiczę regularnie nawet kiedy jestem zmęczona, przygotowuję się do egzaminu gimnazjalnego.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. W tym wszystkim zabrakło mi miejsca na pisanie bloga. Nie zauważyłam, że minął miesiąc od ostatniego posta. Na prawdę jestem załamana tym, jak bardzo Was zaniedbuję. Mam tyle rzeczy na głowie, że nie wiem w co ręce włożyć. Każdą wolną chwilę spędzam na odpisywaniu na Wasze maile oraz odpowiadaniu na pytania, jakie zadajecie mi na ask'u. Teraz zaczęły mi się ferie, w czasie których będę powtarzać materiał z poprzednich klas i mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości co do postów. Proszę, nie miejcie mi tego za złe, że tak rzadko się do Was odzywam. Na prawdę zależy mi na dobrych ocenach i świetnie napisanym egzaminie, bo od tego zależy moja przyszłość. Obiecuję, że każdą wolną chwilę poświęcę na bloga! Może macie jakieś propozycje co do postów tematycznych?



piątek, 26 grudnia 2014

The best days are over

kurtka - Columbia / koszula - H&M / spodnie - Cubus / buty - Timberland / torba - Zara / fot. Karolina Krynicka ⏪

Najlepsze trzy dni w ciągu całego roku właśnie dobiegły końca. Ten świąteczny czas spędziłam w rodzinnej atmosferze śmiejąc się, rozmawiając i grając w najlepszą grę na świecie jaką jest chińczyk. Wiedzieliście, że nawet w tak banalną grę można kantować? W każdym razie strasznie się najadłam i czuję się jak wielki walec, który nie może wstać z łóżka. Dlatego też od wczoraj wróciłam do ćwiczeń i czuję się do nich bardzo zmotywowana. Na przyszły tydzień nie mam szczególnych planów, z wyjątkiem przygotowań do egzaminu gimnazjalnego, który czeka mnie już w kwietniu. Mam sporo materiału do nadrobienia i muszę już teraz zacząć go powtarzać, ponieważ potem będzie za późno. 


A Wy jak spędziliście święta?

czwartek, 4 grudnia 2014

Everything changes

Sweter - Zara / Spodnie - Cubus / Buty - H&M / fot. Marysia Iwaszko ⏪

Przeglądając moje starsze posty zauważyłam jak bardzo zmieniłam się przez ten jeden rok. Mój sposób pisania, zdjęcia, charakter i styl ubierania obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni. Wcześniej pisałam o moim codziennym dniu w bardzo banalnej formie. Post składał się z informacji o której godzinie wstałam i co danego dnia udało mi się zrobić. Teraz staram się pokazywać na blogu coś zupełnie innego. Kiedy dostaję od Was wiadomości, w których wymieniacie swoje problemy, to staram się Wam pomóc wzorując się na własnej osobie. Tak między innymi powstał post 'Jak pozbyłam się swoich kompleksów?' i 'Motywacja do nauki'. Kiedy patrzę na zdjęcia również widzę radykalną różnicę. Kiedyś wystarczyła mi kamerka internetowa, a teraz.. Teraz nie ma mowy, aby zrobić coś przy słabym oświetleniu! Patrząc na ciemne zdjęcia, które wyszły po sesji przeżywam załamanie nerwowe. No może troszeczkę przesadziłam, ale jest mi naprawdę bardzo z tym źle, że znowu nic z tego nie wyszło i nic nie dodam na swojego bloga.


Mój charakter również się bardzo zmienił. Zrozumiałam parę rzeczy i zmieniłam nastawienie do życia. Wraz z tym zmienił się mój styl ubierania na bardziej klasyczny. Niedawno robiłam porządki w mojej szafie i zebrała się cała góra rzeczy w których nie chodziłam, bądź z nich wyrosłam. Nie martwcie się, wszystko oddałam potrzebującym. Zostały tylko stonowane kolory typu czarny, szary, biały, ponieważ w nich się czuję najlepiej.

wtorek, 2 grudnia 2014

Winter is the best season in the year, if you stay at home

Sweter - Sheinside / Spodnie - Cubus / Buty - H&M / fot. Marysia Iwaszko

Zima jest dla mnie ulubioną porą roku ale tylko wtedy, kiedy siedzę w domu przykryta ciepłym kocem, z kubkiem zielonej herbaty. Kiedy mam wyjść z domu z ciepłego pomieszczenia, to w trybie natychmiastowym znika uśmiech, a na jego miejsce wchodzi złość i przerażenie z powodu bardzo niskiej temperatury. Tak było tym razem, kiedy postanowiłam pójść na zdjęcia. Dzień był idealny, ponieważ słońce świeciło, a ja do zdjęć wybrałam inne miejsce niż chodnik przed moim blokiem. Jednakże było niesamowicie zimno i po kilku minutach nie mogłam zgiąć palców u rąk. Mimo tego byłam bardzo szczęśliwa na myśl, że w końcu będę mogła do Was napisać! Teraz czeka mnie ostatni tydzień ciężkiej pracy do wystawienia proponowanych ocen i nie całe trzy tygodnie do ich zatwierdzenia. Staram się jak mogę i mam nadzieję, że dam radę! 




Komentarze anonimowe zostały włączone