na

na

piątek, 23 stycznia 2015

My (not) perfect skin


1. Garnier płyn micelarny / 2. Avene Cleanacne żel do twarzy / 3. Avene woda termalna / 4. Ziaja mleczko do ciała / 5. La roche-posay Lipikar Baume AP+ balsam / 6. Benefit It's Potent! krem pod oczy / 7. Clinique All about eyes krem pod oczy / 8. Ziaja krem oliwkowy / 9. Barwa siarkowa krem 

Pielęgnacja mojej twarzy potrafi zmienić się z dnia na dzień. Jednego dnia stosuję kremy na trądzik, drugiego natomiast kremy nawilżające. Teraz już mniej więcej znalazłam odpowiednie produkty dla mojej cery jak i ciała. 

Jak wygląda moja pielęgnacja rano?

Mam dwie różne wersje: kiedy idę do szkoły i kiedy zostaję w domu. 
Jeżeli idę do szkoły:
Rano przemywam twarz zimną wodą i myję ją żelem Avene (2). Później spryskuję twarz wodą termalną (3) i czekam aż się wchłonie, bądź delikatnie zmywam płatkiem kosmetycznym. Pod oczy nakładam żel Benefit (6), a następnie na całą twarz krem Barwa siarkowa (9). Na tak przygotowaną twarz nakładam cały makijaż.

Jeżeli zostaję w domu:
Do pewnego czasu stosowałam silnie wysuszające kremy na trądzik. Jako, że trądzik zniknął muszę zastosować odpowiednią pielęgnację. Tak jak we wcześniejszym punkcie, najpierw myję twarz żelem, a następnie spryskuję twarz wodą termalną. Pod oczy nakładam krem Clinique (7), a na całą twarz balsam z la roche-posay (5). Dodatkowo smaruję usta balsamem Carmex.

Jak wygląda moja pielęgnacja wieczorem?

Tu wykonuję tak na prawdę te same czynności co rano. Po przyjściu ze szkoły zmywam makijaż płynem micelarnym (1), a następnie myję twarz żelem i spryskuję wodą termalną. Pod oczy nakładam krem Clinique (7), a na całą twarz tłusty krem z Ziaji (8). Zdarza mi się też nałożyć krem przepisany przez dermatologa. A jeżeli chodzi o ciało, to stosuję mleczko nawilżające z Ziaji (4) - ma na prawdę cudowny zapach i szybko się wchłania.

Tak wygląda moja cała pielęgnacja. Nie stosuję żadnych maseczek ani peelingów. Mam nadzieję, że choć trochę zaspokoiłam Waszą ciekawość, ponieważ dostawałam bardzo wiele próśb abym napisała taki post.

wtorek, 20 stycznia 2015

Czy to powrót do regularnego pisania?

sweter - Zara / spodnie - H&M / buty - H&M / torba - Longchamp / fot. Marysia Iwaszko ⏪

Od jakiegoś miesiąca w moim życiu bardzo dużo się dzieje i następuje bardzo wiele zmian. Żyję w stresie związanym ze szkołą, śpię tylko kilka godzin aby przyjść wcześnie do szkoły i zaliczyć kilka rzeczy, ćwiczę regularnie nawet kiedy jestem zmęczona, przygotowuję się do egzaminu gimnazjalnego.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. W tym wszystkim zabrakło mi miejsca na pisanie bloga. Nie zauważyłam, że minął miesiąc od ostatniego posta. Na prawdę jestem załamana tym, jak bardzo Was zaniedbuję. Mam tyle rzeczy na głowie, że nie wiem w co ręce włożyć. Każdą wolną chwilę spędzam na odpisywaniu na Wasze maile oraz odpowiadaniu na pytania, jakie zadajecie mi na ask'u. Teraz zaczęły mi się ferie, w czasie których będę powtarzać materiał z poprzednich klas i mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości co do postów. Proszę, nie miejcie mi tego za złe, że tak rzadko się do Was odzywam. Na prawdę zależy mi na dobrych ocenach i świetnie napisanym egzaminie, bo od tego zależy moja przyszłość. Obiecuję, że każdą wolną chwilę poświęcę na bloga! Może macie jakieś propozycje co do postów tematycznych?



piątek, 26 grudnia 2014

The best days are over

kurtka - Columbia / koszula - H&M / spodnie - Cubus / buty - Timberland / torba - Zara / fot. Karolina Krynicka ⏪

Najlepsze trzy dni w ciągu całego roku właśnie dobiegły końca. Ten świąteczny czas spędziłam w rodzinnej atmosferze śmiejąc się, rozmawiając i grając w najlepszą grę na świecie jaką jest chińczyk. Wiedzieliście, że nawet w tak banalną grę można kantować? W każdym razie strasznie się najadłam i czuję się jak wielki walec, który nie może wstać z łóżka. Dlatego też od wczoraj wróciłam do ćwiczeń i czuję się do nich bardzo zmotywowana. Na przyszły tydzień nie mam szczególnych planów, z wyjątkiem przygotowań do egzaminu gimnazjalnego, który czeka mnie już w kwietniu. Mam sporo materiału do nadrobienia i muszę już teraz zacząć go powtarzać, ponieważ potem będzie za późno. 


A Wy jak spędziliście święta?

wtorek, 23 grudnia 2014

Co się stało ze świętami?

Pamiętam, że kiedy byłam mała moje przygotowania do świąt wyglądały zupełnie inaczej. Dzień przed Wigilią wyciągałam z mojej szafy wyjątkową czerwono-czarną sukienkę oraz czarne pantofelki. Następnie siadałam przy stole robiąc plan dnia na następny dzień, ponieważ nigdy nie wiedziałam jak wypełnić sobie czas aby szybko zleciał do wieczora; nie mogłam się doczekać tych wszystkich potraw, prezentów, a w szczególności rodzinnej atmosfery! W tym samym dniu ubierałam wraz z moimi rodzicami choinkę. Po przyjeździe do babci byłam zawsze podekscytowana i nie mogłam usiedzieć w miejscu, dopóki nie dostałam prezentów! Zawsze rozdawanie prezentów przez mamę mikołaja było nagrywane i mam te nagrania zachowane po dzień dzisiejszy. Byłam taka szczęśliwa, ten uśmiech na mojej twarzy..aż skakałam z radości! 
żródło: orlandosentinel.com

Teraz wszystko się zmieniło. Nie wiem czy to przez to, że dorosłam, czy może jakieś inne czynniki miały na to wpływ. Od ponad dwóch lat nie czuję tej całej świątecznej atmosfery, która panowała za czasów cudownego dzieciństwa. Teraz Wigilia jest dla mnie jak normalny dzień, tyle że jadę wtedy do babci i jem wspólnie z całą rodziną posiłki, przy których towarzyszy nam wszystkim choinka. Minął już ten moment, w którym nie mogłam się doczekać odpakowania niespodzianek..

Jednakże z tego wszystkiego zachowało się kilka rzeczy, dzięki którym choć trochę czuję te święta. Jest nimi między innymi (tak jak wspominałam) wspólne ubieranie choinki u babci jak i u mnie w domu, przygotowanie posiłków na wigilijny stół, pakowanie prezentów i przede wszystkim fakt, że cała moja rodzina spotka się przy jednym stole. Wszyscy będą szczęśliwi, a moja babcia jak co roku będzie tańczyć w mieszkaniu, haha! Tego widoku nie chcielibyście zobaczyć! 

Wy nadal czujecie tą świąteczną atmosferę? 

czwartek, 4 grudnia 2014

Everything changes

Sweter - Zara / Spodnie - Cubus / Buty - H&M / fot. Marysia Iwaszko ⏪

Przeglądając moje starsze posty zauważyłam jak bardzo zmieniłam się przez ten jeden rok. Mój sposób pisania, zdjęcia, charakter i styl ubierania obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni. Wcześniej pisałam o moim codziennym dniu w bardzo banalnej formie. Post składał się z informacji o której godzinie wstałam i co danego dnia udało mi się zrobić. Teraz staram się pokazywać na blogu coś zupełnie innego. Kiedy dostaję od Was wiadomości, w których wymieniacie swoje problemy, to staram się Wam pomóc wzorując się na własnej osobie. Tak między innymi powstał post 'Jak pozbyłam się swoich kompleksów?' i 'Motywacja do nauki'. Kiedy patrzę na zdjęcia również widzę radykalną różnicę. Kiedyś wystarczyła mi kamerka internetowa, a teraz.. Teraz nie ma mowy, aby zrobić coś przy słabym oświetleniu! Patrząc na ciemne zdjęcia, które wyszły po sesji przeżywam załamanie nerwowe. No może troszeczkę przesadziłam, ale jest mi naprawdę bardzo z tym źle, że znowu nic z tego nie wyszło i nic nie dodam na swojego bloga.


Mój charakter również się bardzo zmienił. Zrozumiałam parę rzeczy i zmieniłam nastawienie do życia. Wraz z tym zmienił się mój styl ubierania na bardziej klasyczny. Niedawno robiłam porządki w mojej szafie i zebrała się cała góra rzeczy w których nie chodziłam, bądź z nich wyrosłam. Nie martwcie się, wszystko oddałam potrzebującym. Zostały tylko stonowane kolory typu czarny, szary, biały, ponieważ w nich się czuję najlepiej.

wtorek, 2 grudnia 2014

Winter is the best season in the year, if you stay at home

Sweter - Sheinside / Spodnie - Cubus / Buty - H&M / fot. Marysia Iwaszko

Zima jest dla mnie ulubioną porą roku ale tylko wtedy, kiedy siedzę w domu przykryta ciepłym kocem, z kubkiem zielonej herbaty. Kiedy mam wyjść z domu z ciepłego pomieszczenia, to w trybie natychmiastowym znika uśmiech, a na jego miejsce wchodzi złość i przerażenie z powodu bardzo niskiej temperatury. Tak było tym razem, kiedy postanowiłam pójść na zdjęcia. Dzień był idealny, ponieważ słońce świeciło, a ja do zdjęć wybrałam inne miejsce niż chodnik przed moim blokiem. Jednakże było niesamowicie zimno i po kilku minutach nie mogłam zgiąć palców u rąk. Mimo tego byłam bardzo szczęśliwa na myśl, że w końcu będę mogła do Was napisać! Teraz czeka mnie ostatni tydzień ciężkiej pracy do wystawienia proponowanych ocen i nie całe trzy tygodnie do ich zatwierdzenia. Staram się jak mogę i mam nadzieję, że dam radę! 




Komentarze anonimowe zostały włączone

sobota, 22 listopada 2014

Anja Rubik na promocji swoich perfum 'Original'


Do warszawskiej Galerii Mokotów zawitała dzisiaj znana top modelka Anja Rubik

Na ten dzień czekałam już od bardzo, bardzo dawna. Przyjechałam do centrum handlowego i czekałam przez półtorej godziny, aż w końcu się zjawi. Pocieszeniem był fakt, że naprawdę wiele osób czekało razem ze mną przez tyle czasu! W końcu przybyła - olśniewająca jak zwykle. Promiennym uśmiechem przywitała wszystkich i zaczęła rozdawać autografy. Niestety, dostawały je tylko te osoby, które wcześniej zakupiły perfumy. Tłum ludzi stał przed wejściem i masa fotoreporterów. Muszę Wam powiedzieć, że z jednym zaczęłam się sprzeczać, ponieważ komentował wygląd Anji. Drugi natomiast cały czas mnie nagrywał - nie wiem o co chodziło, ale od góry do dołu mnie filmował! Nie zdziwiłabym się, gdybym trafiła na jakiś portal plotkarski z dopiskiem zagorzała fanka Anji Rubik, haha ;) Pod koniec przyszedł zwycięzca programu Project Runway Jakub Bartnik. Naprawdę byłam taka szczęśliwa, że nie mogę tego opisać! Do tej pory chodzę uśmiechnięta i przez długi czas się to nie zmieni. 

Szczególnie podoba mi się pierwsze zdjęcie po lewej stronie, gdzie Anja centralnie spojrzała w aparat! :)




Zdjęcia są mojego autorstwa

A Wy jak spędziliście dzisiejszy dzień?