na

na

niedziela, 28 czerwca 2015

WHY I BECAME A VEGETARIAN? #1

Dzisiaj chciałabym poruszyć bardzo kontrowersyjny temat jakim jest wegetarianizm. Opiszę czym jest wegetarianizm, dlaczego postanowiłam zmienić swój jadłospis oraz wypowiem się na temat 'mięsożerców'. 

W poście nie wspominam o religii, ponieważ jest to osoby temat, gdzie można by długo dyskutować, a każda ze stron miałaby trochę racji.

CZYM JEST WEGETARIANIZM?

Wegetarianie nie spożywają produktów zwierzęcych. Nie jedzą więc żadnego mięsa, (również ryb, ponieważ ryba to też zwierze!), smalcu oraz żelatyny. Dieta bazuje na owocach, warzywach, orzechach, roślinach strączkowych. Dobrze urozmaicony dzienny jadłospis zapewnia odpowiednią dawkę witamin. 


DLACZEGO ZOSTAŁAŚ WEGETARIANKĄ? 

Jest bardzo wiele powodów dlaczego ludzie przechodzą na 'dietę' roślinną: przez względy etyczne, uczulenie na produkty zwierzęce, zmiana na zdrowy tryb życia, środowisko.. W moim przypadku powodem były względy etyczne. Każde zwierze odczuwa ból, czuje strach i niepokój - tak samo jak człowiek. Nie pojmuję, dlaczego to człowiek miałby decydować o istnieniu innych zwierząt. Jest tyle innych zamienników mięsa, których spożywanie nie sprawia cierpienia żywym stworzeniom. 


DLACZEGO WCZEŚNIEJ NIE PRZESZŁAŚ NA WEGETARIANIZM?

Jestem bardzo wrażliwą osobą, kocham wszystkie zwierzęta i nie przechodzę obojętnie obok cierpienia innych. Do pewnego czasu jedzenie mięsa, a wyżej wymienione cechy kłóciły się ze sobą. Pewnego razu na jednym portalu społecznościowym zdarzyła się taka sytuacja: wstawiłam zdjęcia z obiadem (kurczak). Po pewnym czasie dostałam pytanie "dlaczego jesz mięso, skoro tak bardzo kochasz zwierzęta?". Tak naprawdę sama nie znałam odpowiedzi na to pytanie. Doszłam do wniosku, że ta osoba miała rację. W jaki sposób mogę kochać zwierzęta, a jednocześnie je jeść? Postanowiłam zagłębić się w temacie wegetarianizmu. Obejrzałam wiele dokumentów na temat życia zwierząt w rzeźni. Dostałam wielkiego szoku, ponieważ nigdy nie pomyślałabym, że to wygląda w ten sposób. Po około trzech dniach odrzuciłam mięso i przeszłam na wegetarianizm.

Wcześniej wegetarianizm wydawał mi się dziwny, ponieważ tego nie rozumiałam. Najpierw trzeba być świadomym, jak wygląda ubojnia i życie zwierząt aby potem zadecydować o swoim wyborze.



ILE CZASU JUŻ JESTEŚ WEGETARIANKĄ?

Szóstego lipca miną dokładnie dwa miesiące, odkąd zdecydowałam się zostać wegetarianką. 


CZY GARDZISZ LUDŹMI ZA TO, ŻE JEDZĄ MIĘSO A TY NIE?

Nie, nie mam do nikogo wyrzutów z tego powodu. Szanuję wybór każdego dopóki, dopóty druga strona będzie miała szacunek do mnie. Jeśli ktoś najeżdża moją osobę i wyzywa mnie, że jestem jakaś nienormalna i psychiczna dlatego, że nie jem mięsa to przykro mi bardzo, ale ja szacunku do ciebie również nie będę miała. Teraz już ignoruję wszystkie negatywne komentarze na temat MOJEGO wyboru.

JEŚLI CHCESZ POCZYTAĆ WIĘCEJ..

Tutaj przedstawiam Wam filmik, który zmienił o 180 stopni moje życie:



Tak więc to by było na tyle dzisiaj. W tym poście nikogo nie obrażam, nie wyzywam ani nie krytykuję wyboru. Mam nadzieję, że wy również nie będziecie krytykować mojego.

Więcej postów z tej serii już wkrótce..

Źródło zdjęć: 
"Fundacja międzynarodowy ruch na rzecz zwierząt Viva!"

niedziela, 24 maja 2015

GREEN SCHOOL / KOŚCIELISKO


Moje nastawienie do zielonych szkół było niezmienne. Zawsze mieszkałam w rozwalającym się ośrodku, pogoda nie dopisywała i siedziałam cały czas w pokoju. Jestem osobą, która na dłuższą metę nie lubi siedzieć w jednym miejscu. Na wszelkiego rodzaju wyjazdach uwielbiam zwiedzać ciekawe miejsca mimo, że czasami nogi odmawiają posłuszeństwa. Ta zielona szkoła przeszła wszelkie moje oczekiwania. 

Pensjonat był naprawdę przyzwoity, gdzie mnie i Marysi trafił się chyba najlepszy pokój ze wszystkich. Również mnie miło zaskoczyły posiłki, które dla wybranych osób były wegetariańskie. Wycieczki i atrakcje też były niczego sobie! Spacer Doliną Kościeliską, wejście na Gubałówkę, zjazd kolejką, spacer na Krupówkach, Aqua Park oraz ognisko sprawiło, że mój telefon był przepełniony zdjęciami. Dodatkowe umilenie dnia sprawili znajomi jak i również córka mojego wychowawcy, która jest najlepszą 6-letnią dziewczynką na świecie! 


Generalnie wyjazd był bardzo udany. W drodze powrotnej mieliśmy przygody związane z autokarem, który zaczął się psuć. Już w Warszawie czekała nas zmiana pojazdu, dokładnie kilka kilometrów przed miejscem zbiórki. 


Teraz pozostaje mi jedynie poprawianie ocen, czyli najgorszy okres, który musi przejść prawie każdy uczeń. Do następnego razu!

x
Natalia

wtorek, 12 maja 2015

CONFIDENT // TWO YEARS OF BLOGGING

Moja pewność siebie od dłuższego czasu jest dla wielu z Was zagadką. Jedni twierdzą, że tylko udaję myśląc, że moim jedynym celem jest wzbudzenie w ludziach sensacji. Jak to ona nie ma kompleksów?! To ona w ogóle żyje?!. Drudzy wierzą w tą moją 'niezwykłą przemianę' i pragną się w nią zagłębić. Dlatego dziś rozwieję Wasze wątpliwości co do mojego charakteru i sposobu poruszania się jak hart afgański - słowa mojej kochanej mamy.

Dzień 22 marca 2014 roku był dniem przełomowym w moim życiu. Nie zapomnę chwili, gdy podszedł do mnie scout Pan Czarek (poszukiwacz potencjalnych modelek) z jednej z warszawskich agencji. Chwalił mój wzrost i moją figurę, której według większości osób nie posiadam. Po tym krótkim, lecz skutecznym spotkaniu zaczęłam sobie uświadamiać parę rzeczy i zaczęłam interesować się modelingiem. Z dnia na dzień jeszcze bardziej zaczęłam doceniać swój wygląd, a w kąt odstawiłam wszystkie negatywne komentarze. 

Moja pewność siebie wzrastała wraz z każdym miesiącem. Można powiedzieć, że w chwili obecnej jestem tak pewna siebie, że mogłabym zgnieść wszystkie osoby jednym palcem, które kiedykolwiek doprowadziły mnie do łez. Dlatego też moja mama widząc mój sposób poruszania się nazywa mnie hartem afgańskim - ponieważ ten chodzi z podniesioną głową. Ale nie, nie jestem narcyzem i nigdy nim nie będę. Nigdy też nie należałam do osób, które w jakiś sposób się wywyższają i pragną być w centrum uwagi. ;)

Obecnie męczę się z cerą, która blokuje mi drogę do jednej agencji. Walczę jak lwica i mam nadzieję, że już niedługo spełni się moje największe marzenie. 



Nie martwcie się, nie zapomniałam o najważniejszym dniu w historii blogowania. Dzisiaj mija druga rocznica odkąd go założyłam. Dokładnie dwa lata temu siedziałam przy swoim biurku podekscytowana z mojej nowej strony internetowej. Śmiejcie się lub nie, ale w dalszym ciągu na moim tablecie znajduje się nagranie z dnia 12 maja 2013 roku, kiedy to skaczę z radości po publikacji swojego pierwszego posta i nowych czytelników. 

Dziękuję Wam za to, że jesteście tu ze mną. Wspieracie mnie i jesteście wyrozumiali co do moich długich nieobecności. Chcę tylko wspomnieć, że posty nie pojawiają się dlatego że nie chce, bądź Was olewam, tylko uważam, że post powinien być przemyślany, nawet gdyby miał się pojawić raz na dwa tygodnie - i tego się trzymam. 

Do tej pory opublikowałam 232 posty, 4472 komentarzy, zdobyłam ponad 770 obserwatorów, a mój blog został odwiedzony ponad 120000 razy. Dziękuję jeszcze raz za wszystko i do zobaczenia w kolejnym poście!:*

x
Natalia


Aby być ze mną na bieżąco możecie dodać mnie na snapchat: curylonatalia

piątek, 24 kwietnia 2015

MUSEUM OF MODERN ART


Mam już za sobą egzaminy gimnazjalne, które wywołały we mnie strach i panikę o moją przyszłość. Nie powiem, że poszło mi najgorzej ale zadowolona z siebie też nie jestem. Chyba każdego gimnazjalistę zaskoczyło opowiadanie, którego połowę musiałam napisać w ciągu siedmiu minut. Teraz tylko pozostaje czekać na wyniki. W tym czasie zamierzam się zająć nieco więcej blogiem, zadbać o swoją kondycję i odwiedzić kilka ciekawych miejsc w Warszawie. Jedno z nich już dzisiaj miałam okazję zobaczyć. Muzeum Sztuki Nowoczesnej zadziwia swoim wnętrzem, jak również oferowanymi wystawami.
















 Sh jumper
 Cubus jeans 
 New Balance shoes
 Zara bag

ph. Maria Iwaszko

Natalia

środa, 25 lutego 2015

Miej własne zdanie i osobowość

Okres gimnazjalny jest najgorszym etapem w życiu. Jest to w pewnym sensie wyścig królików, biegnących po torze przeszkód. Jedne potkną się o własne łapki, drugie wpadną na siebie, a jeszcze inne przeskoczą każdą przeszkodę i dobiegną do mety. Metą w tym przypadku jest moment rozdania świadectw w klasie trzeciej. Można powiedzieć, że jestem obserwatorem w szkole, który patrzy na ludzi i ich zmiany - na gorsze. Osoby, które wyszły z podstawówki z czerwonym paskiem wchodzą do gimnazjum, dołączają do kręgu fejmów szkolnych i stają się całkiem innymi osobami. Szkoła jest na ostatnim miejscu w hierarchii wartości, a papierosy i alkohol to źródło, które zagwarantuje Ci popularność w szkole. Ja kilka razy straciłam głowę i zapomniałam co jest najważniejsze. Ale to wtedy przekonałam się, że osoby które naprawdę szanowałam i broniłam w każdej sprawie, okazują się fałszywe. Według mnie przez te trzy lata nauki w gimnazjum warto mieć przyjaciółkę, z którą przejdziesz przez to piekło. W moim przypadku jest to Marysia, która zawsze wybijała mi z głowy głupstwa i ponownie wprowadzała na właściwy tor. 


Prawie każdy kto po raz pierwszy przychodzi do gimnazjum ma zamiar przyjaźnić się z tymi fajnymi. Nie mają własnego zdania i ulegają presji grupy. Chcą się dostosować do nich i robią wszystko, aby to osiągnąć. Ale tak naprawdę co znaczy osoba fajna? Dla mnie to nie jest osoba, która przeklina, nie uczy się, ma wszystko w dupie i uważa się za nie wiadomo kogo. Dla mnie osoba fajna to osoba, która ma coś ciekawego do powiedzenia, ma własne zdanie i osobowość, śmieje się i tryska pozytywną energią. Teraz jest mało takich osób w szkole, bo każdy podąża za stadem, jak konie z klapkami na oczach. Jak patrzę na to wszystko, to cieszę się, że nie jestem jak oni. Kiedy oni chodzą na imprezy, palą, piją, ja w tym czasie skupiam się na nauce i przyszłości. Czekam tylko, aż te osoby będą płakać w dniu zakończenia roku szkolnego. Ale.. same na to pracują.. Dlatego też skup się na sobie, nie na innych. Nie patrz, czy te osoby robią to czy tamto - ty taka być nie musisz! Żyj tak jak ty chcesz, a nie jak inni by chcieli.

A Wy co sądzicie na ten temat?