na

na

niedziela, 19 października 2014

Pyszne naleśniki z syropem klonowym


W ten weekend na prawdę wypoczęłam, choć przydałoby się jeszcze kilka dni wolnego. Tydzień temu musiałam wstać o piątej rano, aby zdążyć na konwencję fitness. Tym razem wstałam po dziesiątej, zjadłam śniadanie i zaczęłam planować nowe posty. Nie wiem jak Wy, ale ja na śniadanie lubię jeść naleśniki. W moim domu zabrakło nutelli, tak więc wzięłam coś co było pod ręką - syrop klonowy. Pamiętam jak pierwszy raz spróbowałam go kilka lat temu, kiedy to mój wujek przywiózł mi jedną buteleczkę tego specyfiku z Kanady. Nie smakował mi, ponieważ był bardzo słodki ale z naleśnikami.. rewelacja! Ja nie dałam zbyt wiele, ponieważ smak tego syropu by przeważył nad naleśnikami. 

Przepis na naleśniki wzięłam od Basi.

Składniki:
- 2 szklanki mąki
 - 1,5 szklanki mleka
 - 2 jajka
- 75 g. masła
- 2 łyżeczki cukru 
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystko wsypujemy/dodajemy do miski i mieszamy, aż uzyskamy gładką konsystencję. Na rozgrzaną patelnię dodaję trochę smalcu (może dla Was wydawać się to dziwne) a następnie wlewam jedną małą chochlę. Czekamy, aż z wierzchu pojawią się bąbelki i przewracamy na drugą stronę. Smażymy jeszcze przez ok. 1-2 min i naleśnik jest gotowy! 

Tak jak mówiłam, ja dodałam syrop klonowy, ale może to być cokolwiek: nutella, dżem, cukier puder, owoce czy jogurt! Wszystko wedle własnego uznania! :)




Próbowałyście kiedyś syropu klonowego?
A Wy co najbardziej lubicie jeść na śniadanie?

SNAPCHAT: XCZEKOLADAX

sobota, 18 października 2014

Z czym wiążę swoją przyszłość?


'Z czym wiążę swoją przyszłość?'
Kiedyś to było pytanie, na które do pewnego czasu nie znałam odpowiedzi. Oczywiście, kiedy byłam młodsza w mojej głowie było bardzo wiele pomysłów m.in. piosenkarka, aktorka, nauczycielka języka angielskiego.. Ale popatrzmy na to realnie. Jak może zostać piosenkarką osoba, która nie umie śpiewać? Albo jak może zostać aktorką osoba, która wstydzi się być przed kamerą? Nie wiem czy wiecie, ale kiedyś byłam na castingu do serialu Ja to mam szczęście! Wszystko było super, byłam pewna siebie, aż do wejścia na salę, gdzie było przesłuchanie. Z nerwów zapomniałam powiedzieć nawet wlazł kotek na płotek. I tak moje marzenia o zostaniu aktorką zostały zrujnowane, bo uświadomiłam sobie, że się do tego nie nadaje. Poza tym wstydzę się być przed kamerą i to jeszcze naturalnie mówić to, co jest w scenariuszu.. Tak więc porzuciłam myśl o zostaniu aktorką i dalej była pustka w mojej głowie..


Potem zaczęłam oglądać serial Prawo Agaty. To właśnie on zachęcił mnie do pójścia na prawo. W kółko powtarzałam rodzicom, że będę najlepszym adwokatem, będę broniła ludzi i przy okazji będę zarabiać duże pieniądze. Ta myśl była w mojej głowie przez dobry rok. Ale potem miałam co do tego wątpliwości. Bo tak na prawdę, to wszystko nie wygląda tak, jak jest na filmach. Owszem, ta praca jest ciekawa, ale bardzo wykańczająca. Jeszcze przed tym, trzeba się bardzo dużo uczyć i mieć szeroką wiedzę na ten temat. Niektórzy mówią, że trzeba mieć znajomości, ale to się nie bierze pod uwagę, jeśli jesteś na prawdę dobry. Nawet nie wiecie jaką moja mama miała minę, kiedy oznajmiłam jej, że jednak nie idę na prawo. ;)


W pewnym momencie usiadłam na krześle i pomyślałam, co tak na prawdę mnie interesuje. Uwielbiam modę - nie w sposób taki, że jakoś szczególnie się ubieram (bo tak na prawdę zakładam tylko spodnie i jakąś zwykłą koszulkę) tylko taki, że bardzo się nią interesuje. Czytam książki o modzie, gazety, blogi i szukam wiele informacji na ten temat w internecie. Chciałabym być redaktorem w gazecie modowej. Staż i praca w magazynie ELLE byłaby spełnieniem moich marzeń! Moje życie byłoby idealne - wstaje rano szczęśliwa, że idę do pracy z przyjemności, a nie z przymusu. Będę robiła wszystko, aby to osiągnąć!

"Rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz w pracy.."


A Wy już wiecie kim chciałybyście zostać w przyszłości?

wtorek, 14 października 2014

Wyniki konkursu na kosmetyki do twarzy Neutrogena!

Tak, wiem - nowego wpisu nie było od ponad tygodnia. Dużo się w tym czasie działo, a w szczególności w szkole. Nałapałam kilka dobrych ocen (nawet 4 z matematyki!) i chcę, aby takie stopnie utrzymały się do końca roku szkolnego. Wiadomo, dostałam już jedynkę, ale to przez swoją głupotę i lenistwo.. Mam Wam tyle do pokazania! Nie mogę się doczekać, aż to wszystkie swoje pomysły opublikuję na blogu. Jednakże potrzebuję do tego sporo czasu, którego w tej chwili nie mam.
To skoro już przeczytaliście moje usprawiedliwienie, to teraz spokojnie możecie zobaczyć czy przypadkiem to któraś z Was nie wygrała konkursu! 


Tak więc zwycięzcą jest:


Gratuluję! :) Już pisze do Ciebie maila w sprawie wygrania konkursu. Jeżeli nie odpiszesz w ciągu trzech dni, to zostanie wyłoniony kolejny zwycięzca. 

A jeżeli zobaczyłaś, że tym razem nic nie wygrałaś, to nie załamuj się! Już planuję kolejny jesienno/zimowy konkurs! Ale następnym razem zwycięzca nie będzie wyłoniony poprzez losowanie. ;) 

piątek, 3 października 2014

Jesienne zbiory w blasku słońca



Jak co roku we wrześniu jedziemy całą rodziną na działkę zbierać orzechy i jabłka. Powiem Wam, że w tym roku sporo się tego nazbierało (a zwłaszcza jabłek!) i już mam pomysł na słodki deser, którym podzielę się z Wami niedługo. Uwielbiam tą jesienną atmosferę - ubieranie ciepłych swetrów, picie herbaty w jesienne wieczory i zapach dyniowej świeczki unoszącej się w moim pokoju - to jest to, co kocham! Mam zamiar przeczytać naprawdę wiele książek, ale jestem bardzo ciekawa, czy czas mi na to pozwoli. Bądźmy dobrej myśli! A jutro wybieram się już ostatni raz w tym roku na działkę, aby zrobić ostatniego grilla przed nadejściem zimy. A no właśnie! Niedługo muszę wybrać się na zakupy, ponieważ wyjdzie na to, że nie będę miała żadnej kurtki, żadnych butów ani ciepłych swetrów, które na prawdę uwielbiam! Mój tata postanowił pobawić się w fotografa, dlatego dzisiejsze zdjęcia są jego autorstwa. ;) 








A Wy co najbardziej lubicie w jesieni? 


niedziela, 28 września 2014

Konkurs! Wygraj kosmetyki do twarzy Neutrogena!


Witajcie kochani! ♥
Dzisiaj mam dla Was konkurs, w którym do wygrania są kosmetyki firmy Neutrogena. Myślę, że jest to ciekawa nagroda, ponieważ nie są one dostępne w żadnej drogerii w Polsce, a te zakupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu. 

Tak więc co musicie zrobić, aby wygrać ten zestaw kosmetyków?
- Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga
- Musisz polubić mój fanpage na facebook'u KLIK


Chyba proste, prawda? :)

W komentarzu napisz swój email, abym mogła się z Tobą skontaktować w razie wygranej :) 

Konkurs trwa do 10 października! Zostanie wyłoniony tylko jeden zwycięzca poprzez losowanie. 

Powodzenia! :*

piątek, 26 września 2014

Fakty o Paryżu, o których w większości nie masz pojęcia


Ten post będzie ostatnim postem z całej mojej serii wakacji w Paryżu. Tym razem chciałabym powiedzieć Wam kilka faktów o tym mieście, o których prawdopodobnie nie mieliście pojęcia.

- Przysmakiem są ślimaki, żabie udka oraz krem z kasztanów

- Jest tam bardzo dużo linii metra - możesz zwiedzić całe miasto wzdłuż i wszerz 

- Istnieje tam taka zasada na przejściu dla pieszych, że jeżeli piesi mają czerwone światło, a żaden samochód nie jedzie, to można spokojnie przejść przez ulicę. W Polsce takiej zasady nie ma i trzeba czekać, aż pojawi się zielone światło

- Przed katedrą Notre Dame znajduje się punkt zerowy - czyli od tego miejsca liczy się odległości z Paryża do wszystkich miejscowości we Francji 

- Francuzi najczęściej piją wodę do obiadu

- Jest tam bardzo dużo ludzi czarnoskórych

- Prawdą jest, że praktycznie z nikim się nie dogadasz po angielsku - chyba z jednym mężczyzną udało mi się porozmawiać (choć on i tak nie bardzo wiedział o czym mówię)

- Bardzo dużo kawiarni jest czynnych do późnej godziny (nawet do drugiej w nocy)

- Śmietniki nie są takie jak u nas (bodajże z kamienia). U nich jest sam przezroczysty worek na śmieci umieszczony w koszu bez dna - żeby wszystkie śmieci były widoczne. Jest tak, ponieważ ludzie wkładali tam bomby i aby tego uniknąć ochroniarze przebierają się np. za ogrodników i chodzą po parkach sprawdzając, czy przypadkiem nie ma podłożonego tam jakiegoś ładunku 

- Francuzi bardzo często podczas pory obiadowej idą na Pola Marsowe, siadając na trawniku, z bagietką, dżemem i winem



Słyszeliście o jakimś z wymienionych faktów?
A może znacie jakieś ciekawe?

środa, 24 września 2014

Nowa lustrzanka? Tylko dzięki Waszej pomocy!

Witajcie kochani! ♥
Jak Wam minął dzisiejszy dzień w szkole? Bo u mnie świetnie! Wyobraźcie sobie, że dostałam piątkę ze sprawdzianu z fizyki - nie do wiary! Nie wiem czy to błąd, jednakże taką ocenę mam wpisaną w dziennik elektroniczny, haha ;) 

A dzisiaj mam dla Was nietypowy post, ponieważ tak na prawdę wiele będę zależało od Was!
Tak więc wiecie o tym, że mam lustrzankę - tak na prawdę jest ona mojego taty. Interesuje się fotografią, tak więc często wychodzi z domu (czasami na cały dzień) robić zdjęcia. Można powiedzieć, że używam jej kiedy jest wolna. Wiecie również o tym, że prowadziłam kanał na YouTube, jednakże z powodu złego sprzętu musiałam zrezygnować. I to chyba czas się przyznać co to było - był to mój telefon.. Nie wiem czy można to nazwać sprzętem, ale mniejsza o to. ;) Chciałabym powrócić do nagrywania, ale niestety jest to nie możliwe. Problem jest z lustrzanką. Ta moja niestety nie nagrywa filmów i nie jestem w stanie nagrać filmiku w jakości HD. Może pamiętacie, że kiedyś zaczęłam zbierać pieniądze na SONY NEX? Otóż poszłam do sklepu i okazało się, że to zwykły plastik i mojemu tacie się to nie spodobało. Tak więc odpuściłam zbieranie pieniędzy. Prawdopodobnie za pierwszym razem by się rozleciał. Chciałabym mieć swoją lustrzankę, gdzie mogłabym ją wszędzie zabierać, robić filmiki - po prostu w 100% była by moja. :) I teraz niestety jest problem..
Lustrzanka Nikon, która od zawsze była moim marzeniem, jest w granicach 2000 zł. Przyznacie, że nie jest to mała suma. Nie chciałabym, aby moi rodzice kupili mi tą lustrzankę, ponieważ wiem, że mają inne wydatki typu dokończenie remontu i zakup mebli. 
Myślałam nad tym, aby włączyć zarabianie na blogu, poprzez wyświetlanie reklam. Wtedy każdy pieniądz odkładałabym na nowy aparat. Pytam się Was, ponieważ to tak na prawdę dzięki Wam tu jestem i nie chcę na Was w żaden sposób zarabiać. Po uzyskaniu tej sumy pieniędzy, reklamy zostaną wyłączone. Uważam, że gdybym tak po prostu tą funkcję włączyła bez Waszej wiedzy, to to by było po prostu nie fair w stosunku do Was. Tak więc moje pytanie brzmi, co sądzicie o tym pomyśle? :)


SPODENKI - KLIK